WARTO PRZECZYTAĆ

 

Do czego można wykorzystać Święta Bożego Narodzenia?
 
 
 
Rodzice często pytają mnie, jak zachęcić dziecko do nauki. Największy opór stawiają te pociechy, które muszą włożyć więcej wysiłku  w opanowanie wiedzy i umiejętności. Proponuję więc Państwu wykorzystać czas przygotowań do Bożego Narodzenia. Już słyszę protesty: czasu brak! Proszę jednak zapoznać się z moimi propozycjami. Może dzięki nim uda się Wam sprawniej podołać obowiązkom, a dziecko łatwiej opanuje to, co do tej pory sprawiało mu duży problem. Uczymy się tym szybciej, im bardziej zaangażujemy się emocjonalnie. A przecież nie ma w roku dni bardziej przepełnionych pozytywnymi emocjami niż Boże Narodzenie. Poza tym wykorzystajmy naturalną u dziecka chęć uczestniczenia w ważnych wydarzeniach. Taka  nauka nie zostanie odebrana jako przymus.
 
 
A oto najczęściej zgłaszane przez rodziców problemy:
 
 
Dziecko nie chce czytać.

Poprośmy pociechę, by przeczytała przepis na ciasto, sposób zamontowania czegoś, listę zakupów, adres do cioci, itp. Przecież sami nie możecie tego zrobić, bo … np. macie akurat brudne ręce.
 
 
Dziecko słabo rozumie samodzielnie czytany tekst.

Poproście, by na podstawie przepisu zrobiło listę  potrzebnych do kupienia produktów, sprawdziło, w jakiej temperaturze trzeba piec ciasto, znalazło w programie telewizyjnym godzinę emisji filmu,  przeczytało, a potem Wam wytłumaczyło, jak należy wykonać daną ozdobę choinkową, w notesie znalazło adres dziadków, itp. A po Wigilii niech pomoże Mikołajowi i przeczyta imiona na prezentach.
 
 
Dziecko ma kłopoty z matematyką.

Wspólnie odmierzajcie potrzebne do danej potrawy produkty. Liczcie, ile kosztowały zakupy. Przy wykonywaniu ozdób choinkowych pytajcie o kształty i kolory, przeliczajcie ozdoby, układajcie przedmioty  w zbiory wg kształtu, koloru, wielkości. Odliczajcie czas do Wigilii z pomocą kalendarza i zegara. Ubieranie choinki to doskonała okazja do powtórzenia tzw. stosunków przestrzennych, tj. góra – dół, prawo – lewo, wyżej – niżej, z boku, nad, pod, itd.
 
 
Dziecko brzydko pisze.

Niech robi ozdoby choinkowe. Jeśli to możliwe, to z mamą, tatą lub innymi członkami rodziny. Niech wycina, kalkuje, poprawia kontury, zamalowuje, tnie, zagina, skleja, wiąże supełki itd. Wreszcie niech wyrobi ciasto na pierniczki, a potem wycina ciasteczka foremkami i dekoruje upieczone smakołyki.
 
 
No i jeszcze bardzo ważna rzecz: pochwały!
 
 
Nawet jeśli jest krzywo i pomazane, oceniajcie pracę dziecka na podstawie jego wysiłku i zaangażowania. Na estetyczną i starannie wykonaną zabawkę czasem trzeba trochę poczekać. Pozwólcie zawiesić na choince własnoręcznie wykonane cuda nawet wtedy, gdy zupełnie nie pasują do szklanych, zakupionych w sklepie śliczności, a ich wygląd kłóci się z Waszą wizją idealnego bożonarodzeniowego drzewka.
 
sp80 gdańsk
Informacje dodatkowe